Nie będzie weekendu wyborczego?

Posted on 04/07/2011 - autor:

5


W Polsce frekwencja wyborcza jest, delikatnie rzecz ujmując, średnia. Ludzie nie głosują zbyt chętnie, a w praktyce pokazuje to spore zniechęcenie polityką, rozczarowanie pracami poszczególnych organów czy po prostu niewiarę w to, że coś może się zmienić wskutek ich działania. Niska frekwencja oznacza również, że o podziale mandatów zdecydują ci, którym chciało się decydować o losie państwa zamiast tylko siedzieć i jęczeć. Nic dziwnego, że szuka się sposobów, aby powiększyć liczbę aktywnych dysponentów czynnego prawa wyborczego.
Podczas referendum akcesyjnego do UE w 2004 roku głosowanie było dwudniowe i jakoś nie było głośnych protestów. Są teraz, kiedy PO szuka sposobów na poprawę frekwencji. Był plan i był sprzeciw. Od strony PiS – trudno się zresztą temu dziwić, bo partia lecąca na żelaznym elektoracie mocno traci, kiedy kartkę do urny wrzucają inne grupy społeczne. Idea znalazła się w nowym kodeksie wyborczym, po czym na wniosek PiS trafiła do Trybunału Konstytucyjnego celem zbadania jej zgodności z Ustawą Zasadniczą…
i czekamy na werdykt 14-go lipca, a tymczasem wypowiedział się Prezydent. Cóż, wyszedł mu swego rodzaju „zgniły kompromis”, bo nikt nie jest zadowolony z tego, co przedstawił. A chce on jednodniowych wyborów w dniu 9 października. PO utyskuje na brak dwudniowego głosowania, PiS na datę, rzekomo promującą PO. TK jeszcze się nie wypowiedział, ale już widać opór.
Szkoda. Jest bowiem szansa na pewne ożywienie wyborczo niechętnego społeczeństwa i danie szansy na wyrażenie swojego zdania większej liczbie ludzi. OK, rozumiem głosy o „dniu wolnym od pracy”, ale okazyjnie i jedną konkretną sobotę w miesiącu można uczynić dniem wolnym, tak aby stworzyć rozwiązanie na później. Chyba jednak zabrakło odwagi. Być może Prezydent przestraszył się nieco faktu, iż pomysł był silnie przez PO promowany, bo mówi się, że taka decyzja jest prztyczkiem w nos Platformy i sposobem na pokazanie swojej odrębności politycznej. Wolałbym jednak, aby nie odbywało się to kosztem wartościowych i ciekawych rozwiązań, mogących wprowadzić nową jakość w polskiej polityce. Mam nadzieję, że TK da tej idei zielone światło.

Reklamy
Posted in: polityka, Polska