Browsing All posts tagged under »miedwiediew«

Car powrócił

Maj 7, 2012 by

0

Z pompą i szumem pan i władca Rosji, Władimir Władimirowicz Putin, po wygranych wyborach prezydenckich zajął dzisiaj najważniejsze miejsce w państwie wielkiego niedźwiedzia. Teraz spędzi na stanowisku 6 lat, bo gdy funkcję zabezpieczał dla niego Dymitr Miedwiediew, Putin na stoku premiera opracował był zmianę Konstytucji, przedłużającą kadencję głowy państwa z 4 do 6 lat właśnie. […]

Wojaże bez przełomu

Grudzień 7, 2010 by

1

Początek tygodnia wypada pod znakiem wizyt. Zagranicznych lub gości z zagranicy. W poniedziałek Rosja, we wtorek Niemcy, w środę USA. Głowy państwa przyjeżdżają, powiedzą coś i znikają. Czy coś w ogóle z tego wynika? Głównie prestiż i PR, wrażenie na zewnątrz i do wewnątrz. Miedwiediew ogólnie robi objazdówkę po Unii, od Polski musiał zacząć, bo […]

Tym razem nie dopisało towarzystwo

Listopad 24, 2010 by

3

Strasznie to bywa, kiedy nic nie wychodzi. Rzeczywistość biegnie obok i zostawia delikwenta w tyle, wszystko jest jakby specjalnie na opak, a od niego samego nic nie zależy. Tak to już bywa z realiami po wyborczej porażce. Grunt to umieć dostosować się do stanu rzeczy, ogarnąć go, przeanalizować przyczyny jego zaistnienia, wyciągnąć wnioski i na […]

Rusko-polski pijar historyczny

Maj 9, 2010 by

0

Jest 9-ty maja, 65 lat temu Armia Czerwona zdobyła Berlin. Oj, przepraszam, Armia Czerwona wspólnie z Polakami. To się dzisiaj w Moskwie podkreślało. Kto puchł z dumy, pewnie cieszy się dalej, tylko nie bardzo jest z czego, bo oto mamy piękną propagandową zagrywkę, obliczoną na połechtanie polskiego ego, ukazanie „głębokich przemian świadomości” w Rosji i […]

To, czego zabrakło

Luty 21, 2010 by

4

Niektórzy koniecznie muszą udowadniać sobie i innym, że są ważni. Że bez nich nic nie może i nie powinno się dziać. Szkoda tylko, że non stop udowadniają, że lepiej byłoby, gdyby zostali w domu i nie psuli atmosfery. Niestety, nie dociera. I stąd potem wychodzą takie efekty – ostatni akapit. Drodzy państwo, wszem i wobec […]